czwartek, 21 października 2010

Czwartek

   Właśnie kończy się mój ulubiony dzień tygodnia. Pełen pozytywnych wrażeń oraz energii uzyskanej zarówno od przyjaciół jak i wymagających choreografii. Nie będę opisywał całego dnia bo do 15:30 nic się takiego nie wydarzyło xD

   Zajęcia z E4ią zaczęliśmy jak zawsze od rozgrzeweczki, a następnie przystąpiliśmy do nauki chorełki. To był Lyrical Hip Hop do piosenki "Ray J - Last Wish" Naprawdę fajna nutka ;] Dzisiaj chyba miałem gorszy dzień bo strasznie trudno mi było zapamiętać dużo ruchów, a najbardziej problematyczne było dla mnie zsynchronizowanie tańca z muzyką ponieważ niemal ,że każdy ruch był dopasowany pod słowa. Ale mniejsza z tym jakoś dałem rade. Dzisiaj nasza ukochana pani instruktor Paulina musiała wybrać 8 osób do pierwszego składu naszej ekipy, a więc starałem się jak najbardziej mimo to, że noga bolała bo w sobotę naciągnąłem mięsień dwugłowy uda. Po zatańczeniu choreografii kilka krotnie dalej nie była zdecydowana co do wyboru i postanowiła, że każdy z nas będzie tańczył solówkę. Ja poszedłem na pierwszy ogień. Nigdy wcześniej nie improwizowałem w Hip Hopie w końcu tańczę od Sierpnia HH więc nie miałem okazji. Nie było chyba aż tak źle, ale super też nie było więc muszę się wziąść do roboty. Jak wszyscy za tańczyli Paulina wybrała pierwszy skład. Niestety nie udało mi się dostać do tej 8 ale to jeszcze bardziej mnie motywuje, żebym pracował ciężej i więcej. Jak to mówią: "Trening czyni mistrza" albo moje motto "Im więcej tym lepiej". Następnie dowiedzieliśmy się od Pauliny o zawodach, które organizują wraz z Alexem w Krakowie w Styczniu i nie wyobrażają sobie jak by nas tam zabrakło i każdy nie wystartował w kategorii 1 vs 1. Styczeń tusz tusz a ty Grzesiu masz dużo do dopracowania xD. Po zakończeniu zajęć z E4ią, czekając na zajęcia Jazzu podejrzeliśmy chorełkę House'ową nowej grupy Hip Hopowej w naszej szkole tańca. Dosyć szybko się jej nauczyliśmy. Bardzo fajna do mocnej żywiołowej muzyki. Aż chce się tańczyć do takiej nuty! 
- Heads will roll (a-trak remix). Na zajęciach Jazzowych tańczyliśmy choreografię do piosenki "Maxwell'a - pretty wings". Jazz fajna sprawa. Fantastyczne przeżycie i odczucia jakie są podczas tańczenia tego typu choreografii są niesamowite, naprawdę polecam tym, którzy chcieliby zacząć tańczyć, a nie wiedzą jaki styl wybrać. Najlepsze na takich zajęciach jest wyrażanie swoich emocji, tego się nie da opisać, coś z kosmosu, coś niewyobrażalnego. Naprawdę warto spróbować. Jestem bardzo zadowolony z tych zajęć ponieważ zostałem wyróżniony i naprawdę strasznie się cieszę, że ktoś mnie docenił.

   Wspaniały dzień  oby w przyszłości więcej takich czwartków :) Na koniec jeszcze chciałem dodać, że zostało tylko 15 dni do Stylowego Uderzenia, Jeeeeeeeeee!!!

2 komentarze:

  1. Oj Lyrical Hip Hop był przecudowny (;

    Najgorsze na tych zajęciach to byly freestyle... porażka xD
    Przyznam się, że pomimo iż na hip hop chodzę juz dość długo, to byl mój pierwszy freestyle, zresztą nieudany ;p
    Zawsze mielismy tak, że sami mieliśmy wymyślić chorełke i tańczyć do swojej, wybranej piosenki a teraz takie zaskoczenie ...

    ale w końcu kiedyś trzeba ;D Myślę, że jeszcze ze 100 razy będziemy mieli taki freestyl i może się wreszcie przełame (;

    OdpowiedzUsuń