poniedziałek, 25 października 2010

O Panu Ciszku... Part Two

   Najgorsza część najgorszego dnia w tygodniu już za mną :P W szkole nic się nie działo było nudno, choć czasami śmiesznie :) Wypadało by napisać kolejną część o Ciszku ;P To zaczynamy ;] W poprzednim odcinku "Paweł Ciszek - Ciszu, Cichy, HotCiszDog lub jeszcze kilka nazw dla tego pana, ale tego jest mnóstwo więc tyle xD". "Chłopak chyba ma taką siłę przebicia, że każdy mówi każdemu o nim, jego czynach, charakterze i specyficznej osobowości, a mianowicie o jego akcjach, tekstach i bajkach jakie wymyśla :) A może mówi prawdę? Tego nikt nie wie xD" W dzisiejszym odcinku znajdzie się historia Pawła. Odpowiemy na pytania jaka była jego przeszłość i jak żył ;P

   Paweł. Tak on ma na imię xD Cofnijmy się paręnaście lat wstecz ;] Otóż Cichu, jak ja bawiłem się w piaskownicy to on zadawał się z dziećmi w swoim wieku (Paweł urodzony 1986 roku). No niestety nie pamiętam tamtejszych akcji. Parę lat później, gdy jego koledzy dorastali zajęli się Break'iem (można powiedzieć, że oni mnie za inspirowali do tańca, bo coś tam robiłem w wieku 7 - 9 lat, ale to było takie próbowanie bardziej niż taniec xD) Paweł psychicznie został dalej w swoim wieku i zadawał się z młodszymi (może miał wtedy 14 - 16 lat. Można powiedzieć, że w miarę upływu czasu, wszyscy dookoła  dojrzewali, a Paweł był w tym miejscu gdzie był wcześniej. Po upływie kolejnych kilku lat zadawał się z bardziej młodszymi, czyli z grupą w moim wieku i troszkę starszymi xD W sumie ja w tej grupie byłem najmłodszy, a Ciszek najstarszy :D Pamiętam jak by to było wczoraj jak się bawiliśmy zawsze wieczorkiem w chowanego przed blokiem na parkingu xD To były czasy ;P Zawsze lubiliśmy wrabiać Cichego xDDD Śmiesznie było ;D Albo jak graliśmy w "Głupiego Jasia" na placyku piłką do nogi ;P Mieliśmy kilka zasad. Np.  Trzeba było grać z pierwszej piłki i jeden biegał w środku za piłą i musiał ją dotknąć, ale nie mógł używać rąk. Jak przeciął tor lotu piłki to Głupim Jasiem stawała się osoba, która ostatnio dotknęła tą piłkę. Jeśli udało się zrobić 20 podań bez dotknięcia piłki przez Głupiego Jasia to była kara, a mianowicie kopanie piłką w dupę :D:D:D Cichy to miał zawsze dupsko obite xD Raz kolega mu walną butem zamiast piłką xDDD Ale to było strasznie dawno ;] Było tego dużo, ale już nie przypominam sobie jakiejś akcji z tamtych czasów ;D Za to opowiem wam co zrobił w sobotę jak graliśmy w nogę ;P No to tak, były 2 takie akcje. Wyobraźcie sobie, że graliśmy w Tysiąca (jak ktoś nie wie to wyjaśniam zasady gry ;P. Gracze muszą nabić bramkarzowi 1000 pkt. Bramka - 50pkt. Słupek 100pkt. Poprzeczka 250pkt. Spojenie słupka z poprzeczką 500pkt. z głowy liczymy podwójnie. I jak gracz wybije piłkę za linię końcową to staje na bramce). Paweł stał na bramce chciał wybić piłkę i kopną z całej siły tak kalecznie, że trafił sobie w twarz wcześniej wspomnianą piłką :D:D:D To był ekstra widok xD Ale to nic przy 2 akcji ;] Miał na sobie korki, a piłka poleciała na beton. Wbiegł tam i się poślizną następnie potkną  o krawężnik i podciął drugą nogę i upadając walną w ścianę :D:D:D Normalnie śmiechuwarte xDDD Żałujcie, że tego nie widzieliście ;] Oczywiście nic mu się nie stało ;P W następnej części napiszę o pewnej akcji z wakacji, w której głowną rolę odgrywali Ciszek i dwa jajka xD

    Dobra na razie tyle bo muszę lecieć xDDD Jeszcze 11 dni xDDD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz