No to tak xD Zaczynając od poniedziałku 28 lutego ;P Od 7 rano siłownia do 9 xD Nie zmęczyłem się bardzo bo wszystkie sztangi były po zajmowane więc się opierdzielałem, ale brzuch zrobiłem xD Później angielski do 9:45 i od 9:45 do chyba 11:30 siedziałem z Mają u mnie w szkole i gadaliśmy o pierdołach bo przyszła oglądać mecz swoich koleżanek ze szkoły ;P przy okazji odwiedziła mnie ;P Pózniej na obiad w szkole, następnie na WF ;P Graliśmy w nogę xD Strzeliłem 2 bramy, jestem hardcorem! ;D:D:D To po WF była Matma i później na chatę ;P następnie godzinka czy dwie w domu i do KFC z debilami ;P Jaja jak skurwysyn :D:D:D na chatę i przed kompa, gg i skype ;P Wtorek to na trening ;P z rana na 7 mieliśmy skoczność ;P a później o 9 na przystanek przyjechał Tekni i Fish później przyjechała Maja i do was na mecz (czyli do Karoli i Dżaspiny ;P) Tam co się działo to wszyscy wiedzą xD (od godziny 9 do 15:30 byliśmy na meczu siatkówki w Będzinie ;] Poszliśmy tam bo Karolinka sędziowała, a pani Justynka była fotografem xD Ponieważ nam się nie chciało iść do szkoły to postanowiliśmy Je odwiedzić ;P Nie pisałem tego Justynie bo doskonale wiedziała co tam robiliśmy, a wam przecież muszę napisać czy samemu sobie po to by kiedyś w późnej przyszłości sobie przeczytać co takiego robiłem bo pewnie fajnie będzie się wspominać te chwilę ;]) Później na chwile na chatę coś zjeść i na sale ;P Dostałem opierdol od Magdy bo miałem być wcześniej, a przez Karole byłem dopiero o 15:30 na sali, a miałem być kolo 14:40 więc do dupy ;P Ale no nie będę zwalał winy na Nią bo przecież mogłem się nie umawiać tak wcześnie. Ale później już było okey ;P Na treningu układ na zawody sobotnie ;P No i tyle xD Po treningu znowu KFC ;P Znowu jaja ;P Środa xD Siłownia, szkoła, lekcje ;P Nudy, nudy i nudy nie ma co opowiadać xD Później o 16 do Marengo 16:30 ;P Czy 17 już nie pamiętam xD Nie było normalnych zajeć tylko Instruktor a zarazem Mój przyjaciel Bartek musiał zastępować naszą kumpele z E4ia'i i Instruktorkę - Elę bo miała egzaminy na studiach, a moim zadaniem było dotrzymać Mu towarzystwa ;P Później kolo 18:30 przyszedł Kamil i poszliśmy do Moptu na trening xD Potem chata, skype i gg ;) Jeszcze fejsbuk ;P Czwartek - trening, szkoła, lekcje, nudy, nudy i nudy xD Przez 3 lekcje czytałem streszczenie i szukałem odpowiedzi na pytania z Lalki ;P Pierwszy raz na kartkówce znałem wszystkie odpowiedzi na każde pytanie ;P Podobno dostałem 4 ;P (dokładnie wczoraj się dowiedziałem, że jednak dostałem tą Czwórkę xD) Jestem hardcorem :D:D:D No i zajęcia xD Fajnie, fajnie, dalsza część chorełki turniejowej i później ustawienia xDDD Ekstra, ekstra, bo chyba przez to, że Paula mnie chwaliła tydzień wcześniej to bardziej zwracała na mnie uwagę i często mnie poprawiała, a tego mi brakowało, żeby instruktor do mnie podszedł i powiedział co konkretnie jest nie tak ;] Dzięki takim małym poprawką można być dużo lepszym ;P Teraz mam jeszcze większą motywacje do trenowania ;) Powtarzam to już po raz enty: cieszę się, że widzą moje postępy ;] po treningu do KFC ;P Później do PKZ xD Chwile posiedzieliśmy bo Kamil chciał poćwiczyć bo go nosiło ;D:D:D No i wywalił nas Misiek z PKZ'u xDDD Powód dla, którego nas opierdolił i kazał opuścić Pałac było jakieś przedstawienie na głównej scenie xD Więc poszliśmy na dół pod sale bo stamtąd nas by nie wyjebał ;P Na gorze trenowaliśmy układ na piątkowy pokaz, a na dole mało miejsca. Patrzymy na sale a tu dwie osoby ;P wiec pytamy czy użyczą nam kawałek sali, a oni na to lajtowo xD Bardzo się cieszyliśmy no i cisnęliśmy przed lustrami chyba z 2 godziny, no może 1,5, albo godzinę :D:D:D Nie ważne ;P Super nam wszystko wychodziło, kilka fajnych pomysłów ;P Więc spoko xD Później dom, gg, skype i FB ;P W Piątek na trening, a później nie do szkoły tylko na sale - wagary xD Od 9:20 na sali do 14:20 cisnęliśmy i wymyślaliśmy układy na festiwal ;P Później przyszła Maja, akurat jak wychodziliśmy to ona wchodziła do Pałacu xD Ugadałem się z nią, że przyjdziemy wcześniej niż zwykle i poćwiczymy coś też na festiwal, ale chorełki Hip Hop'owe, a rano Break'a cisnęliśmy ;P No to powiedziałem Jej, że muszę iść coś zjeść bo przecież umarł bym z głodu ;P No Ona też musiała coś przekąsić więc poszła tam z koleżanka z klasy do Pogorii, a ja na chatę, zjadłem i na sale o 15:00 ;P do 16 ćwiczyliśmy ;P Później ona poszła na gorę na zajęcia Break'a, a ja ćwiczyłem jeszcze na dole gdzieś do 16:30 może dłużej i na górę xD Później pomaganie w układach na festiwal tych mniej zaawansowanych grup ;P Następnie Nasz ( w sensie Supreme Style xD) trening o 18, przygotowywanie do Festiwalu trochę tańczenia i do domu w końcu pokaz się nie odbył, bo kumpel co to załatwiał się nie odzywał, wiec kapa :( Sobota - 7 wstaję na 8 jadę do Tekniego szkoły pomagać ;P Coś tam mieliśmy pilnować na parkingu, żeby nie zajmowali miejsc tylko wpuszczać tych co na olimpiadę chcieli wejść, a resztę wiadomo trzeba było wyprosić xD Dali nam bułki za darmo ;P Coś tam jeszcze herbatkę xD Posiedzieliśmy, po opierdalaliśmy się, coś porobiliśmy, przenieśliśmy jakieś stoły, zanieśliśmy termosy na góre ;P Mieliśmy też pompę z Pana Bogdana - sklepikarza ;P Jakiś ziomek go jechał non stop, a ten se nic z tego nie robił ;P Pierdział na bułki dla uczestników olimpiady, jaja jak skurwysyn :D:D:D No, a później do DG xD Przyszedł Kamil do mnie z Teknim, spakowałem się i rura na pociąg ;P Wyjazd do Częstochowy na zawody ;) W Łazach się dosiadła Maja i do galerii xD Na zawodach było ekstra mimo to, że ja i Tekni nie startowaliśmy to się bawiliśmy zajebiście bo tańczyliśmy w kołach i sami gdzieś po boku ;P Miliard pomysłów było, jak zawsze na imprezach ;P Kamil startował tam z koleżanką i kolegą w ekipie bo się zgłosili za nim była Full lista a brakowało im osoby bo jeszcze jeden kumpel nie miał kasy i zrezygnował xD Pod koniec jak wracaliśmy zjebał mi się humor bo zgubiła mi się pamiątka, którą dostałem na urodziny od moich Przyjaciół z E4ia'i i Supreme - moja czapka z daszkiem z Adidasa :( Do tego jeszcze się wkurwiłem na przyjaciela: Benka bo mi pisał, że póki co zawody HH są ważniejsze niż Festiwal - część Break'owa i nie musimy się spotykać w Niedziele wszyscy razem, a chodziło o to, że Daga i Tomek (ci co startowali z Kamilem w ekipie) Oni też są u nas w Supreme, ale może nie tak praktycznie, mniej oficjalnie, że tak to nazwę, bo oni raz na rok są na zajęciach, ponieważ Tomek mieszka w Kielcach, a Daga z którą jest nie tańczy już w Marengo i chodziło nam o to, że jak oni są to żeby wszyscy byli. Po zawodach na chatę, oglądanie filmików, porzątki na kompie typu segregowanie muzyki i spanie ;P Niedziela - 11:30 wstaję, a o tej miałem być w PKZ xD11:45 jestem w pałacu, tylko 2 osoby są wiec spoko ;P Mieliśmy się przygotowywać do zawodów na 26 marca ;P W 6 osób - mini formacja ;P O 12 weszliśmy na salę, bo była zajęta wcześniej, więc "Noł Problem" xD Znowu się tylko wkurzałem, bo dość, że miałem zjebany humor od soboty to jeszcze inni to nakręcali, bo się denerwowali i kłócili o byle co ;/ Już miałem normalnie dość... Chciałem wyjść z tej sali i pierdolnąć wszystkim, ale na szczęście się opanowałem i po prostu wyszedłem. Później na mecz do Benka na 14:30. Dalej miałem chujowy humor, ale po 30 czy 40 minutach meczu jak usłyszałem parę ciekawych rzeczy o Ciszku to mi przeszło :D:D:D np. było tak ;P Kolega Harry pyta Ciszka - "Ej Paweł powiedz mi co jest odwrotnością dwójki??" - on tak myśli, myśli ;P - "yyyyyyy..... no Piątka" hahahah xD Ale miałem pompę, od razu mi zły humor poleciał w pizdu!!! :D:D:D Jak to mówią na zły humor najlepszy jest Ciszke xD Już później na 17 było spoko jak cisnęliśmy uklady na Festiwal - Break'owe Show ;P Tylko trochę Benek się po wkurzał na mnie, bo nie potrafił normalnie wytłumaczyć - po prostu go nie rozumiałem i chciałem go normalnie zapytać, podskoczyło ciśnienie i kłótnia. Nakręcał, że mam zjebany humor, a mialem ale do 15 później juz bylo okey ;P Więc nie zdemotywował mnie i nie wkurzył mnie bo już w tym dniu za bardzo się wkurwiałem i nie miałem ochoty się denerwować o byle co ;P Tylko on sie po wkurwiał (na szczęście już wczoraj było okey ;]) no i w sumie tyle ;P
Jeśli chodzi o tamten tydzień to tyle ;P Ta rozmowa jak wcześniej wspominałem miała miejsce w Poniedziałek, a dziś jest środa to od razu opiszę kolejne dni ;P
Dzisiaj rano na siłowni, później na angielskim po prosiłem z kumplem Babeczkę, żeby nas zwolniła z lekcji, bo mieliśmy kartkówkę z PP i Matmy ;P Kocham normalnie Ją !!! <3 ;D:D:D Godzina 11 do domu bo czekałem na obiad ;P Później właśnie była ta rozmowa z panią Justynką ;P Na koniec napisała mi coś takiego:
"wiesz co zauważyłam ;P.
1.miałeś ciężki tydzień
2. wogóle się nie uczysz ;P.
3. masz spoko nauczycieli
4. 3/4 swojego czasu spędzasz na sali
5. teraz to wszystko skopiuj i masz nowy wpis na swojego bloga;P"
Oczywiście Grzesiu się zbulwersował i musiał napisać, że punkt nr. 2 jest błędny xD Uczyłem się w czwartek na kartkówkę, z której zresztą dostałem Czwóreczkę xD W sumie to tylko w czwartek pogrążyłem się w nauce, że tak pozwolę sobie to nazwać ;D:D:D Ale zawsze coś xD Jak mówiłem kilka czy kilkanaście postów temu nie mam czasu, chęci i motywacji do nauki ;] Już postanowiłem, że będę się uczył w maturalnej klasie ;P Wiem, wiem takie gadanie, ale stanę na głowie, żeby to zrobić ;P Albo nie na głowie xD Za łatwe ;D:D:D Coś wymyślę, albo po prostu obiecam, że będę się uczył! Chyba wam wystarczy moje słowo xDDD Przez resztę dnia nic takiego się nie działo, przynajmniej nic sobie nie przypominam ;D:D:D Dalej Wtorek - rano trening, lekcje, nudy, nudy i nudy, jak co dzień w szkole ;P Przed 16 na salę i układ na zawody Sobotnie, w których niestety nie mogę brać udziału ;( Okazało się, że zaczynają się od godziny 15, a ja mam pociąg do Kielc koło godziny 16 xD Dlaczego akurat do Kielc? Pan Tomasz aka BboyGreen One lub Bboy Zielony na jego Osiemnastkę ;) Ale będzie zajebiście, bo zaprosił samych Bboy's & Bgirl's ;P Już nie mogę się doczekać xDDD Dzisiaj - byłem tylko na treningu, a już przed nie czułem się jakoś ekstra... Wróciłem do domku, następnie do łóżeczka - leżenie i słuchanie Grubsona xD Oraz kilka sms'ów z Panią Gilową ;] W sumie to się troszkę zdrzemnąłem i już mi lepiej ;P Następnie pisałem posty ;] Ten to już drugi xD No i w sumie to tyle ;P Dzisiaj jeszcze na sale, ekstra, a jutro na wagary na mecz piłki ręcznej - będzie grała Karolinka ;D:D:D Trzeba jej kibicować!
Wyobraźcie sobie, że kopiowanie oraz poprawianie błędów i kolorowanie zajęło mi ponad 2,5 godziny xD W sumie tam parę rzeczy musiałem dopisać, ale to był moment ;P Masakra, ale ten czas leci ;D:D:D W sumie spoko bo o 18:30 do Moptu! Na koniec jeszcze chciałem dodać Yhy hyh hye!!! ;P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz