środa, 9 marca 2011

Po długiej nie obecności - część druga ;P


   Kolejne ważne zdarzenie, które miało miejsce to Warsztaty w Krakowie konkretnie: Epickie Wydarzenie Vol.2 ;] Same zajęcia były od 3 do 6 Lutego, ale my w Krakowie zostaliśmy do 7 czyli Poniedziałku ;P Każdego dnia dzień w dzień po 5 godzin zajęć, czyli wyszło w sumie 20 godzin Tańca ;P To co się tam działo – nie da się tego opisać! Spotyka się grupa ludzi o tej samej pasji, swojej największej miłości, że tak to nazwę i szkolą się u zajebistych instruktorów na jednej sali  ;] No superowo, najlepsze jest, że oprócz samej nauki choreografii i wiedzy od instruktorów można bardzo dużo wyciągnąć od innych uczestników warsztatów ;) Po tych kilku dniach czuję ogromną różnice w moim tańcu dlatego niezmiernie się cieszę, że mogłem tam być ;P Nie licząc zajęć spędziłem wspaniale resztę czasu z moimi przyjaciółmi za co serdecznie im dziękuję bo z nikim się tak dobrze nie bawię i miło spędzam wolne chwile ;] Maja, Karola, Pinia, Dasza, Madzia, Berni - Wielkie dzięki! ; ***

   Szczerze to już nie pamiętam co się działo po tych warsztatach xD Naprawdę długo nie pisałem ;P Po za tym, że cały czas treningi na sali z przyjaciółmi i kilka fajnych wypadów to nie było nic ciekawego xD Ooo... jeszcze była impreza urodzinowa Kamila na jego chacie xDDD Tylko była jedna kapa bo po warsztatach zrobiłem sobie coś w prawy pośladek ;P Może to wydaje się śmieszne ale na początku była masakra. Nie mogłem się ruszać, a w każdej pozycji innej niż leżąc na brzuchu bolało jak skurwysyn, tak to czułem troszkę mniej. Z każdym dniem było coraz lepiej, a jak już zaczęło przechodzić to byłem na sali i się poślizgnąłem i znowu to samo, ale przecież nie mogłem się poddać i trenowałem, ale to już nie było to samo.. Na samej imprezie jeszcze bolało, ledwo chodziłem już nie było mowy o tańczeniu, ale był taki fajny klimacik, że trzeba było cisnąć ;P Mimo to, że nie dało się wszystkiego zrobić, było bardzo fajnie i śmiechowo xD Np. pamiętny motyw wychodzenia z szafy w przebraniu ;D:D:D Tekni jako Świętej Pamięci - Jackson, ale była pompa - hahaha xDDD Jednak tego nie da się opisać, trzeba to zobaczyć ;P Ekstra było, a pewnie teraz będzie więcej tego typu imprez ;]

   Kolejna rzecz, która utkwiła mi w pamięci to były zajęcia czwartkowe dokładniej 24 luty ;P Paula robiła z nami choreografię turniejową ;] Zajebiście się czułem w tym stylu ;P Ekstra, ekstra ;) Do tego jeszcze na koniec zajęć Paulina powiedziała coś co mnie bardzo zmotywowało do dalszej pracy ;P Mówiła, że widzi ogromne postępy u paru osób w grupie np. Grzesiek, całkiem inne ruchy, dużo, dużo lepiej ;) Kilka słów i od razu lepiej się człowiek czuje ;P Fajnie bo skoro tacy instruktorzy jak Paula mnie chwalą na zajęciach to znaczy, że mój trud i pot wylany na treningach się opłacał ;] Jestem dumny z siebie bo zostałem zauważony i ktoś docenił mnie ;P To jest bardzo miłe, ale nie mogę teraz zasiąść na laurach i się opierdalać. Wiem, że niektórzy tak robią bo mówią: ale jestem zajebisty, już nie muszę ćwiczyć bo nie ma lepszych ode mnie. Ja wiem, że zawsze można być jeszcze lepszym niż się jest teraz i wiem, że wszystko przychodzi z czasem dlatego trzeba cały czas cisnąć i nigdy się nie poddawać nawet gdy są gorsze dni i coś nie wychodzi. Wtedy po prostu trzeba poświęcić więcej czasu i bardziej się przyłożyć do tego elementu aż w końcu się uda ;)

   Na razie tyle ;P Biorę się za pisanie kolejnego posta xD W sumie to tylko skopiuje i dodam kilka poprawek oraz może troszkę więcej szczegółów ;) See ya!!! (Post pisany  26 lutego i 9 marca jakoś nie było czasu dlatego dopiero po 11 dniach, nie wiem czy dobrze liczę, gdybym jednak się pomylił to proszę mnie poprawić xDDD)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz