czwartek, 10 marca 2011

xDDD

   Dzisiaj był bardzo miły dzień, ale zanim zacznę opowiadać o tym to jeszcze chciałbym wspomnieć o wczorajszym dniu ;P


   No to tak xD Ostatniego posta zakończyłem na tym, że zaraz lecę do Moptu na trening ;D:D:D Ponieważ byłem jeszcze osłabiony i czułem, że mam gorączkę to prawie nic nie robiłem na początku. Oooo jeszcze jedno zanim wyszedłem na trening to przyszła do nas Cioteczka xD No i tam pytała co mi jest, coś tam pogadaliśmy z nią i Mamusią i przypominają mi się tylko dwa fajne dialogi ;D:D;D
- Grzesiu jak jutro będziesz się źle czuł i nie pójdziesz do szkoły to idziesz do lekarza, dostaniesz antybiotyk i nie pojedziesz do Kielc...
- No ok, to nawet jak jutro będę się Chujowo czuł to będę udawał, że jest zajebiście
Hahaha ;P Ciotka jak zaczęła brechtać z Mateczką xDDD Za to ja miałem pompę sam z siebie ;D:D:D Wracając do treningu w Mopcie to jak już mówiłem nie miałem w ogóle siły na nic. Przez połowę treningu nie robiłem dosłownie nic, po prostu siedziałem na parkiecie i oglądałem co inni robili. Było tak do momentu gdy postanowiłem zrobić Drill'a xD Chciałem wejść z Bańki na łokieć, ale mi nie wyszło za to zrobiłem fajne dwa obroty z szurającym przedramieniem przy głowie po parkiecie ;D:D:D Podobno to fajnie wygląda ;P Spoczko, spoczko xD Cieszę się, że jednak zdecydowałem się pójść na trening bo dużo lepiej się czułem po zajęciach ;P Okey, jeśli chodzi o dziś to wstałem rano i nie czułem się tak słabo, że ja pierdole xDDD Ale skoro obiecałem, że pójdę odwiedzić Karolinkę i Justynkę to przecież nie mogłem złamać obietnicy ;] Nie żałuję bo tylko przez pierwsze pół godziny słabo się czułem, a później już było tylko lepiej ;P Mimo to, że na początku byłem sam, bo później wpadł Fish to się nie nudziłem, wręcz przeciwnie czas mi szybko zleciał ;D:D:D Po meczach poszedłem z Rybą do Gilusia, nareszcie mnie zaprosiła do siebie ;P Jak zobaczyliśmy jej Jebczy pokój to od razu mieliśmy banany na ryju, a z drugiej strony zazdrość w oczach, bo przecież ona ma tyle tam miejsca, a np. Ja mam jakieś 0,5m x 0,5m wolnego miejsca u siebie ;D:D:D Zjedliśmy jajeczniczkę, opierdoliliśmy "Czokapik", i do DG na salę ;D:D:D Dziś zajęcia prowadził, Alex. Robiliśmy chorełe turniejową, którą cześć z nas już znała bo mieliśmy ją na warsztatach w Lutym, ale najgorzej wyszły bo strasznie jest trudna i szybka, a robiliśmy ją w bardzo krótkim czasie tam w Krakowie i większość jej nie załapała dlatego On postanowił, że jednak ją wykorzysta i nas nauczy, a później odłoży się tą chorełke na półkę, a później na pokaz czy jakieś zawody ;P Fajny styl ;] Tylko dziś jeszcze byłem zmęczony przez tą wczorajszą gorączkę i w sumie poranną z dziś. Po treningu jeszcze do mnie wpadł Kamil, pogadaliśmy, coś zjedliśmy no i tyle xD Jeszcze gg było no i zacząłem pisać posta i zeszło ;P 

   Na dzisiaj tyle xD Jeszcze może pogadam na skype'ie czy po piszę na gg i do spania! ;P Fajnie bo jutro mamy zastępstwa na Polskich, a w Piątki mam dwie lekcje tego jebanego przedmiotu, a więc jutrzejszy dzień zapowiada się ciekawie ;D:D:D No to trzymajcie się! Buziaczki ;*** xD


 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz